Zimą coraz częściej wybieramy egzotyczne kierunki
|
Dane o ubezpieczeniach turystycznych kupowanych w Allianz Polska wskazują na wyraźny trend, by zimą lecieć w ciepłe rejony świata, takie jak Tajlandia, Indonezja czy Dominikana. Co ciekawe, tego typu podróże wybierają ludzie w różnym wieku.
Zimowe wyjazdy, w tym na ferie, zwykle kojarzą się z nartami w górach – w Polsce, Austrii lub Włoszech. W ostatnich latach jednak chętniej stawiamy na egzotykę. Dane o ubezpieczeniach turystycznych kupowanych w Allianz Polska wskazują na wyraźny trend, by zimą lecieć w ciepłe rejony świata, takie jak Tajlandia, Indonezja czy Dominikana. Co ciekawe, tego typu podróże wybierają ludzie w różnym wieku. Warto pamiętać, że bez względu na to, jak podróżujemy i dokąd się wybieramy, najważniejsze pozostaje bezpieczeństwo. Na co więc zwrócić uwagę przy wyborze odpowiedniego ubezpieczenia?
Egzotyka zimą
Kierunki, które wybieramy na ferie i inne zimowe wyjazdy, przestają być oczywiste. Tradycyjne podróże narciarskie, które przez lata dominowały w tym okresie, coraz częściej ustępują miejsca egzotycznym kierunkom.
– W tym roku obserwujemy wyraźny trend zimowych wyjazdów w egzotyczne regiony. Królują m.in. Zanzibar, Tajlandia, Dominikana, Wyspy Zielonego Przylądka czy Indonezja. Mimo iż loty do tych miejsc trwają nawet kilkanaście godzin, nie zawsze jeździmy tam na długo – coraz częściej zdarza się, że spędzamy 22 godziny w podróży, by przez tydzień wypoczywać na Mauritiusie. Co ciekawe, egzotyczne kierunki są częstym wyborem wśród wszystkich grup wiekowych: od młodych dorosłych, przez rodziny z dziećmi, aż po seniorów – mówi Ewa Maliszkiewicz, kierownik produktu, ubezpieczenia turystyczne w Allianz Polska.
Ekspertka zwraca uwagę na to, jak ważny jest wybór ubezpieczenia dopasowanego do naszego kierunku podróży. Może nas to uchronić przed nieprzewidzianymi kosztami oraz dodatkowym stresem.
– Najlepiej samodzielnie kupić ubezpieczenie turystyczne u swojego agenta lub przez Internet, tak aby dostosować zakres polisy do własnych potrzeb - kierunku i charakteru podróży. Podstawą jest ubezpieczenie kosztów leczenia oraz transport, w tym medyczny. Idealnie, żeby koszty transportu nie pomniejszały sumy ubezpieczenia przeznaczonej na koszty leczenia. W niektórych krajach opieka medyczna jest bardzo droga. Ważne, aby suma ubezpieczenia kosztów leczenia odpowiadała potencjalnym kosztom kilkudniowego pobytu w szpitalu. Dobrze, by ubezpieczenie dawało nam również możliwość bezpiecznego powrotu do kraju w razie wypadku, choroby czy następstw zdarzeń losowych – także transportem specjalistycznym. Niektóre ubezpieczenia dają nam również możliwość automatycznego przedłużenia ochrony w ramach opłaconej już polisy w przypadku opóźnienia samolotu lub przełożenia lotu. W sytuacjach podbramkowych na wagę złota jest również usługa assistance, dzięki której możemy otrzymać wsparcie polskojęzycznego konsultanta. Co ważne – powinniśmy zwracać szczególną uwagę na sytuację polityczną w danym regionie i wybierać kraje niezagrożone różnego rodzaju konfliktami. W tym celu warto śledzić ostrzeżenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych – dodaje ekspertka.
Z wyprzedzeniem
Wielu z nas już teraz planuje i kupuje wakacyjne wyjazdy, korzystając choćby z ofert first minute. Warto odpowiednio wcześniej kupić ubezpieczenie obejmujące rezygnację z podróży, aby nie stracić wydanych pieniędzy w razie zajścia niekorzystanych zdarzeń objętych ochroną, np. w przypadku nagłego zachorowania czy hospitalizacji członka rodziny.
Zima na sportowo
Mimo mody na kierunki egzotyczne, klasyczne wyjazdy narciarskie wciąż pozostają popularne. Wtedy równie ważny jest odpowiedni rodzaj polisy.
– Osoby, które chcą uprawiać klasyczne sporty zimowe powinny natomiast sprawdzić, czy wybrana przez nich aktywność jest objęta ochroną w ramach interesującej ich polisy. W niektórych przypadkach – oprócz standardowego zakresu ochrony – może być konieczne rozszerzenie ubezpieczenia obejmujące sporty wysokiego ryzyka lub wyczynowe uprawianie sportów. Warto szukać polisy, która w razie uszkodzenia naszego sprzętu zapewni nam nie tylko odszkodowanie za poniesione straty, ale także pokryje koszt wypożyczenia zastępczego osprzętu na czas wyjazdu, zapewni zwrot pieniędzy za niewykorzystane karnety, a w przypadku poważnych urazów pokryje koszty leczenia również po powrocie do kraju – mówi Ewa Maliszkiewicz.
– Warto też kupić odpowiednie ubezpieczenie, jeśli jedziemy na narty w polskie góry. Ciekawostką w ofercie naszej firmy jest to, że takie ubezpieczenie działa także w pasie do 30 km od granicy z Polską. Jeśli więc chcemy na przykład wyskoczyć na Słowację, aby pojeździć na popularnym Chopoku, będziemy objęci ochroną w ramach polisy na wyjazd krajowy – dodaje Ewa Maliszkiewicz.
Nadesłał:
Małgorzata Urbaś
|








